Spódniczka biegowa

Ciepło – komfort – kobiecość

„Wyszłabym biegać, ale zimno. Niby ciepłe legginsy są, skarpety też, na górę mam co włożyć, ale… tyłek wciąż jest zimny!”… oj dużo się główkowałam, co tu zrobić, żeby i wygodnie było biegać, i tyłek ciepły pozostał. Mimo to, z zimnych miesięcy najlepiej pamiętam sytuacje, w których z treningu czy – o, zgrozo! – całodziennych zawodów wracałam z czerwonymi z chłodu udami i czterema literami.

Rozwiązanie: spódniczka do biegania

Rozglądałam się za bokserkami z wełny, ale jednak trochę to niewygodne. Patrzyłam na spodenki, które można założyć np. na legginsy, ale one niedużo dawały. Kilka razy założyłam nawet krótkie rajtki na długie, ale miałam wrażenie, że jakoś za dużo tego mam na sobie.

W końcu – nieco przypadkiem – znalazłam rozwiązanie: spódniczka! Najpierw zaczęłam biegać w niej sama i stała się nieodłącznym elementem jesienno-zimowo-wiosennej garderoby. Potem zainteresowały się nią koleżanki-biegaczki. Okazało się, że marznący tyłek to problem większości z nas! I gdy w mroźny poranek na Ełckiej Zmarzlinie (a było wtedy prawie -20 stopni!) Dorota zapytała mnie, czy mogłabym uszyć taką też dla niej, długo się nie wahałam.

Wymyśliłam, jaki powinien być krój, zamówiłam materiały i zaczęłam szyć. Tak właśnie, w długi zimowy wieczór na warszawskim Ursynowie narodziły się spódniczki biegowe SNAG.

Spódniczka do biegania SNAG: materiały

Z tymi materiałami to też nie była aż tak prosta sprawa. Okazało się, że z oryginalnym PowerStretchem na metry w moich okolicach lekko nie jest. Tym bardziej, jak zamawia się tego nie ma dziesiątki metrów, ale na pojedyncze początkowo sztuki. W końcu wyszło, że najprościej zamawiać w Niemczech – tamtejszy dostawca potrafi wyrobić się z wysyłką paczki już w ciągu 2-3 dni, co nawet w naszym krajowym obrocie byłoby dobrym wynikiem.

Wybrałam kilka kolorów i rozpoczęłam testy. Teraz z poprzedniej zimy zostały mi jeszcze takie kolory: zielony, granatowy i niebieski kobaltowy. Zielony to typowy PowerStretch Powertec/Malden Mills, natomiast granatowy i niebieski to już Shell Fleece Polartec/Malden Mills. Obie dzianiny są bardzo miłe w dotyku i dobrze grzeją, a do tego są lekkie i nie czuć w nich wilgoci. Przekonałam się o tym np. na zimowym rajdzie na orientację Skorpion, kiedy to rękawiczki, chociaż można było je wyżymać, wciąż grzały mi ręce. I tak właśnie działają spódniczki. Kto raz spróbuje, zakocha się w nich na zawsze! 😀

1 thought on “Spódniczka biegowa

  • witam ,jestem zainteresowana spódniczką w kolorze niebieskim , ale rozmiarze l /xl .czy macie na stanie w sklepie pozdrawiam Jola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *